![]() |
| Jeszcze nie do końca łapię ten algorytm, na podstawie którego dobiera się gadżety do zdjęć na bloga. Człowiek uczy się całe życie, oui? |
Od marca 2015 przymierzam się do tego, żeby Damie z zadyszką napisać komentarz ("jak masło shea uratowało moją duszę") w którym zgadzam się z nią, że shea jest super. Do dziś tego nie zrobiłam, ale jak człowiek żyje z czarnym psem u boku to - uwierzcie mi - nie takie rzeczy odwleka w nieskończoność. Funkcjonuję trochę jak w komorze dźwiękoszczelnej z brudnymi szybami, leki nie do końca mi pomagają, więc może jak na dobre zacznę terapię to przestanę bać się wysyłania maili i innych wariacji na temat mierzenia się z rzeczywistością. Szczęśliwie od wielu lat znajduję w sobie resztki poczucia obowiązku i nic permanentnie nie spieprzyłam (albo z każdym krokiem przekonuję się, że nie tak wygląda koniec świata), ale na wszelki wypadek trzymajcie kciuki.


